Zamek Krzyżacki w Malborku
1
Tagged with: , ,
Listopad 4th, 2018

Malbork, zamek zakutych łbów

„Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem, hej…”
Odwiedziłem ze szkolną wycieczką Zamek w Malborku. Teraz jestem już dużym, hmmm… może nawet bardzo dużym, ale zawsze chłopcem :) I znów odwiedziłem Malbork. Czy się coś zmieniło?

Oj tak. Zmieniło się przede wszystkim moje podejście do tej budowli. Przede wszystkim zauważyłem jak wielki jest Zamek w Malborku. Chodzi mi przede wszystkim o jego rozmiary. Jest ogromny. 

Do tej pory myślałem, że Zamek w Malborku jest zamkiem krzyżackim. Jest i… nie jest. Jest, bo wybudowali go Krzyżacy. Nie jest, bo w dużym stopniu to rekonstrukcja. Stara rekonstrukcja, ale zawsze to nie to samo co oryginał… Trochę się tym zawiodłem, ale… wystarczy o tym zapomnieć i podziwiać, a jest co podziwiać.

Malbork odwiedziłem poźną wiosną, bo w weekend czerwcowy. Była przepiękna pogoda. Słońce. Ciepło. Myślałem, że w grubych murach krzyżackiego zamku chłodu trochę zaznam, a tu… zonk… Pani przewodnik mówi, że ze względu na ekspozycje w zamku utrzymywana jest cały rok stała temperatura. Nie pamiętam już jaka, ale… chłodno wcale, ale to wcale nie było.

Malbork prawie letnią porą

Naszą wędrówkę po zamku rozpoczeliśmy wchodząc główną bramą i zatrzymując się na zalanym słońcem dziedzińcu. A potem, jak pies za kotem, podążaliśmy mrocznymi ścieżkami historii odwiedzając: komnaty, pomieszczenia, przejścia, krużganki czy wielkie kaplice… jest tego bez liku. Łaziliśmy po zamku, aż nas zaczęły boleć nogi. Pani przewodnik opowiadała i odpowiadała na nasze najdziwniejsze pytania, a przynajmniej się starała.

Niestety na zamku w Malborku panuje jedna zmora. Starszliwa i niebezpieczna. Wredna niczym mrówki faraona w słoneczny dzień dobierające się do Twojego pozostawionego na stole pączką ;). Tą zmorą są… wszędobylscy ludzie… po prostu ludzi było na tyle dużo, że czasami trudno fotkę było strzelić. W sumie to strach zwiedzać zamek w sezonie, gdy… ludzi zapewne jest jeszcze więcej.

Zamek zwiedzony. A po zwiedzaniu, czas na odpoczynek przy piwku. Było miło. Sloneczko miło grzało. Na burzę się zbiarało. A wieczorem…

Światło i dźwięk na Zamku w Malborku

Wieczorem wybraliśmy się na nocny pokaz pod tajemniczą nazwą: światło i dźwięk. Było ciekawie. Sam spektakl był mocno „wiekowy”, może i nie porywał oprawą multimedialną, może śwatła były jak na nasze czasy takie niezbyt wyszukane, ale… Atmosfera była bardzo fajna… czuć było, że jest się w średniowiecznej warowni, w nocy. Czuć było, że właśnie tak to wyglądało w krzyżackich czasach. Smaczku dźwiękowej oprawie dodawał fakt, że postaciom użyczyli głosu słynni aktorzy z lat 70-80 ubiegłego wieku. O ile mnie pamięć nie myli to przedstawienie to jest już w tej chwili zabytkowe…

A oto film ze zwiedzania krzyżackiej warowni

Nie będę się za bardzo rozpisywał, bo… mamy filmik ze zwiedzania Malborka i… można na nim wszystko dokładnie zobaczyć. Ups… poprawka mała taka: oczywiście nie wszystko i nie dokładnie, ale to co udało się sfilmować ;)

Podobne artykuły:

komentarz

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.