Aparat fotograficzny z dziewczyną
2
Posted in Foto, Info, Poradnik, Porady
Sierpień 17th, 2018

Aparat fotograficzny czy komórka, co się lepiej sprawdza w podróży?

Aparat fotograficzny w kieszeni? Nastały takie czasy. Czasy w których każdy robi zdjęcia. Ba, nawet filmuje. Każdy. Tak, tak nie oszukujmy się, dzisiaj zdjęcie to podstawa. Robimy zdjęcia wszystkiego: pięknych widoków, jedzenia, napisów na plakacie, psów, kotów, szczurów czy wiewiórek. Wyjeżdżając na wycieczkę tym bardziej robimy zdjęcia, bo po prostu jest co fotografować.

Aparat fotograficzny vs komórka

Jadę na urlop. Jadę na wczasy… W końcu wakacje… Hurra… W końcu luz. Wymarzony przez cały rok czas wypoczynku. Trzeba to uwiecznić, by pokazać przyjaciółce czy kumplom z pracy. Najprościej jest robić fotki. Najprościej jest robić fotki komórką. Większość z nas ma dzisiaj w kieszeni jakiegoś smartfona. I to jest fajne, bo gdy dzieje się coś ciekawego po prostu wyjmujemy komórę i strzelamy focię.

Można by więc powiedzieć, że komórka w aparacie fotograficznym wystarcza. Tak, wystarcza jeśli chcemy robić zdjęcia szybko, przyjemnie, bezstresowo i… ze średnią jakością. Ale, zaraz mi powiesz, że przecież masz komórkę top łan i ona robi idealne zdjęcia. Zaraz mi napiszesz, że opowiadam jakieś głupoty. Zgadzam się z Tobą, komórki są coraz lepsze, robią coraz fajniejsze zdjęcia, ale…

Dlaczego jednak aparat fotograficzny?

Aparat fotograficzny robi lepsze zdjęcia, bo… taka jest fizyka. Ojej… jak to poważnie zabrzmiało. A sumie chodzi o to, że… i teraz pojadę trochę „techniką”, nie ma się co oszukiwać, gdy są gorsze warunki oświetleniowe, czyli gdy jest po prostu ciemniej, komórki mają spory problem. Nie oszukujmy się gdy jest ciemno jest słabo. Aparaty fotograficzne przy słabym oświetleniu dają lepsze zdjęcia. Szczególnie, gdy zależy nam na ładnych zdjęciach. Czasami komórki nie dają rady.

Oczywiście nie zawsze potrzebujesz super, hiper jakości i wtedy wystarczy z robić wystarczy fotki zdjęcia robione aparatem aparatem komórkowych zdjęcia. 

Hmmm… oczywiście, gdy jesteś fanem fotografii i lubisz dobre zdjęcia też możesz sprawić sobie aparat za kilka stówek lub za kilka tysięcy. Nie oszukujmy się. Aparat za kilka tysięcy będzie robił lepsze zdjęcia niż ten za kilkaset złotych, ale czy o tyle lepsze, by wydać na niego tyle kasy? Czy rzeczywiście takiego aparaty potrzebujesz? I tu pojawia się dylemat. Jeśli jesteś prawdziwym fanem fotografowania, znasz się na przesłonach, ISO, kupujesz różne szkła ;) to pewnie nie czytasz tego artykułu i nie mam Ci zbytnio co pisać. Jeśli chcesz zostać fanem fotografii, bo robienie zdjęć w podróży Cię rajcuje, proponowałbym odpowiednie stopniowanie wydatków. Po co kupować coś, za mnóstwo pieniędzy, co będzie potem leżeć na półce i obrastać kurzem?

Dlaczego jednak komórka?

Aparat fotograficzny robi z zasady lepsze zdjęcia, ale… zajmuje miejsce. O ile mały kieszonkowy aparat cyfrowy jak sama nazwa wskazuje zmieści się w kieszeni czy w torebce. O tyle lustrzanka z obiektywem potrzebuje do tego już torby lub plecaka. O ile aparacik kieszonkowy jest lekki jak komórka (no prawie ;)). O tyle lustrzanka już swoje waży. Dla fana, ciężar aparatu problemem nie jest ;). Dla kobiety, która rusza na urlop i ma do przejścia na wycieczce kilka kilometrów, a robi to pierwszy raz w tym roku ;), to już większy problem. Znaczy cięższy i większy problem ;)

Druga zaleta komórki do robienia zdjęć, oprócz jej wagi to oczywiście fakt, że… komórka jest zawsze pod ręką. Czy to w kieszeni. Czy to w torebce. Czy to w jakimś zmyślnym pokrowcu. Zawsze przy Tobie. Zawsze zwarta i gotowa. Niesamowita. Ups… poniosło mnie, jakbym opisywał naszą Husarię ;). Fakt jest jednak taki, że masz swój smartfon przy sobie i w każdej chwili możesz pstryknąć fotkę. Gdy zza krzaka wyjdzie jeż… pstryk… gdy na kwiatku siądzie motylek… pstryk… gdy koleżanka wdepnie w g… ups… pstryk… W każdej sytuacji jesteś na właściwym miejscu by to błyskawicznie udokumentować na zdjęciu i…

wrzucić na Fejsa ;) lub innego Instagrama

…ale to już historia na inny artykuł :)
a na zakończenie (no, prawie… na zakończenie ;))

Krótka anegdotka o ekspresie do kawy…

Ups… a pro po wydatków przypomniała mi się taka anegdotka. Aczkolwiek historia jak najbardziej prawdziwa. Kiedyś rozmawiając z kolegą w pracy, przy parzeniu kawy, rozmowa potoczyła się w kierunku ekspresu do kawy. Kolega Karol opowiadał, że kupił kilka lat temu super wypasiony ekspres. Z automatycznym spieniaczem do mleka, młynkiem żarnowym i innymi automatami. Ot, tak bagatela wydał jakieś 3,5 tysiąca złociszy (choć to pewnie średnia półka jak na ekspresy). Ekspres był wszystkomający i wszystkoumiejący. Ja w tym czasie kupiłem sobie ekspresik „z wajchą”, ręczny, aczkolwiek ciśnieniowy. Tani nie był bo kilka stów wydałem. Ok. To teraz przejdźmy do klu (napisałem tak, co by mądrze wyglądało, ale nie wiem jak się to poprawnie pisze ;)). 

Karol powiedział mi, że używał swojego ekspresu tylko kilka razy w ciągu tych lat. Co więcej powiedział także, że teraz to by chyba sobie takiego ekspresu nie kupił, a nawet głośno zastanawiał się czy w ogóle potrzebuje ekspres do kawy. Podążył za modą. A ja… ja podobnie jak Karol kawę z ekspresu robię raz na miesiąc, może rzadziej? Lubię kawę z ekspresu, ale… tak zwyczajnie nie chce mi się jej robić ;). Może jakbym miał taki kombajn jak Karol używałbym go częściej? Może… choć wątpię ;) A tak, tylko cieszę się, że na półce w kuchni, kurzy mi się kilka stówek, a nie kilka tysiaczków :)

To w końcu komórka czy aparat fotograficzny?

Oczy! Najważniejsze są Twoje oczy. Bo najważniejsze jest by podziwiać widoki. Przeżywać je i ładować swoje akumulatory pięknem przyrody. Czy uwiecznisz to na zdjęciu, czy nie nie ma to znaczenia. Najważniejsze by to zobaczyć. Oczywiście możesz zrobić tysiące zdjęć, czy to komórką, czy aparatem. Oczywiście zdjęcia są fajne, bo możesz powspominać sobie jak to kiedyś na wakacjach, czy urlopie bywało. Tylko nie zapominaj przy robieniu zdjęć się napatrzeć, bo niestety żaden aparat, czy nawet kamera nie oddadzą Ci takiego ogromu wrażeń jakie czerpiesz patrząc, czując powiew wiatru, ciepło słońca i zapach iglastego lasu (że o morskiej bryzie nie wspomnę).

Życzę fajnych fotek (czy to komórką, czy to lustrzanką, czy kieszonkowcem) i wielu miłych wspomnień z podróży :)

No tak… byłbym zapomniał… Jakbyś chciał lub chciała, wyrazić swoje zdanie na temat fotografowania, to poniżej jest odpowiedni formularz do komentowania ;) – Zapraszam :)

komentarzy

  • Dorota

    Temat jak najbardziej na czasie. Już nie mam niestety dylematu, bo „buchneli” mi aparat fotograficzny w szale robienia zdjęć „komórką”. Tak mała nieuwaga, torebka, sweter przez rękę, butelka wody (nieognistej;)) w ręce i aparat foto „wyparował” w tłumie turystów. Gapa ze mnie, bo choć miał 9 lat, to jakoś zdjęć, że ho, ho w stosunku do telefonu komórkowego. Szkoda, to prawda zdjęcie z aparatu to nie to co z telefonu (oczywiście na korzyść aparatu foto). Z kolei szybkie zdjęcie, krótki filmik z telefonu też mają zaletę w tzw. uchwyceniu chwili. To czekam do pensji i mimo wszystko idę kupić.aparat foto, ale nie za drogi. Oczywiście ma nadzieję już nie popełniać błędu „roztrzepania”:).

    Reply to Dorota
  • Post authorDarek Malinowski

    Ufff… jak miałem kieszonkowca to zawsze trzymałem go na sznurku, przywiązanego do nadgarstka… nie tyle bałem się, że mi go ukradną ale, że gdzieś mi spadanie. To były czasy gdy aparat trochę kosztował. Starzeję się trochę ;) he… he… Zaczynam preferować komórkę, niż dużą ciężką lustrzankę ;) oj… starzeję się :)

    Reply to Darek Malinowski

Comments & Reviews

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.